Wczytywanie teraz

Roman Szydłowski, jakiego nie znacie. Śremski „człowiek orkiestra”

Nauczyciel z powołania, aktywny społecznik, pasjonat sportu i artysta, którego głos od lat uświetnia lokalne chóry. Wydawałoby się, że o Romanie Szydłowskim śremianie wiedzą już wszystko. Tymczasem znany działacz skrywa talent, o którym wiedzą tylko jego najbliżsi – okazuje się, że jest on prawdziwym wirtuozem wigilijnego fartucha.

Kiedy większość z nas kojarzy pana Romana z polityką, występami na scenie czy imponującą formą na basenie i trasach rowerowych, on sam najlepiej czuje się… przy domowym piecu. W te święta zaglądamy za kulisy życia prywatnego jednego z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców Śremu.

Kulinarna hierarchia u państwa Szydłowskich

Choć tradycyjnie to kobiety często przejmują stery w polskiej kuchni, w domu państwa Szydłowskich podział ról jest nieoczywisty. Kuchnia to królestwo Romana. Choć małżonka zawsze służy nieocenionym wsparciem, to właśnie pan Roman przez większość roku sprawuje pieczę nad tym, co trafia do garnków.

Złota zasada Wigilii: Kucharzowi się nie przeszkadza!

Przygotowania do kolacji wigilijnej w domu Szydłowskich przypominają pracę nad trudną partią chóralną – wymagają precyzji, wyczucia i pełnego skupienia. W rodzinie obowiązuje niepisana, żelazna zasada: kiedy Roman gotuje, reszta bliskich staje się jedynie widzami.

Więcej niż gotowanie – lekcja pasji

Historia Romana Szydłowskiego to piękny dowód na to, że prawdziwe talenty często rozkwitają w domowym zaciszu, z dala od blasku fleszy i politycznych debat. Pasja do gotowania może być równie inspirująca, co miłość do muzyki czy sportowe zacięcie.

Niech ta smakowita opowieść będzie dla nas wszystkich zachętą, by w te święta – podobnie jak pan Roman – celebrować każdą chwilę z bliskimi, robiąc to, co kochamy najbardziej.

Zobacz także: Pierwszy noworodek urodzony w Śremie w 2026