Czujność świadków i nocne zgłoszenie na stacji paliw
Około godziny 3:00 w nocy pracownik stacji paliw w Zbrudzewie oraz dyspozytor firmy transportowej zaniepokoili się brakiem kontaktu z kierowcą zaparkowanego busa. Mężczyzna opóźniał zaplanowany załadunek i nie reagował na próby wezwania, co skłoniło świadków do natychmiastowego zawiadomienia służb.
Nietypowa akcja na dachu radiowozu ratuje życie
Skierowani na miejsce funkcjonariusze ze Śremu – sierż. szt. Katarzyna Wojciechowska oraz st. sierż. Kacper Syroka – ustalili, że 41-latek znajduje się w zamkniętej kabinie sypialnej na dachu pojazdu. Aby dostać się do środka, policjanci wykorzystali dach radiowozu, wspięli się do góry i podważyli okno pałką służbową.
Wewnątrz zastali nieprzytomnego kierowcę z płytkim oddechem. Przyczyną nagłego stanu zagrożenia życia był gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Funkcjonariusze monitorowali funkcje życiowe mężczyzny do czasu przyjazdu pogotowia, a następnie pomogli w ewakuacji 41-latka, który trafił pod opiekę lekarzy w śremskim szpitalu.


