Żużlowe zakończenie roku na lodzie. Smektała i Mencel w Mórce
Zamarznięte rozlewisko w Mórce stało się w ostatnich dniach prawdziwym centrum żużlowych emocji. Zamiast tradycyjnej mączki – lód, a zamiast ligowego napięcia – widowiskowe treningi, które przyciągnęły zarówno czołowych zawodników, jak i tłumy kibiców spragnionych rywalizacji.
Choć sezon żużlowy kojarzy się z letnimi miesiącami, zawodnicy udowodnili, że grudniowa aura nie jest dla nich przeszkodą. Treningi w Mórce odbyły się w dwóch odsłonach: w minioną niedzielę oraz w środę, stanowiąc symboliczne i niezwykle efektowne zakończenie roku kalendarzowego 2025.
Niedzielna inauguracja: Smektała i Mencel na lodzie
Pierwszy trening, który odbył się 28 grudnia, od razu podniósł poprzeczkę bardzo wysoko. Kibice, którzy pojawili się nad rozlewiskiem, mogli podziwiać w akcji profesjonalistów: Bartka Smektałę oraz Antoniego Mencla.
Obok nich swoich sił w niecodziennych warunkach próbowali amatorzy speedwaya. Już wtedy lodowa nawierzchnia pokazała swój potencjał – jazda była niezwykle dynamiczna, a efektowne „slajdy” na mroźnej tafli budziły zachwyt zgromadzonych fanów.

Środowy finał z Adamem Skórnickim
Drugi trening, zorganizowany w sylwestrową środę, nadał wydarzeniu jeszcze wyższą rangę. Do grupy trenujących dołączył Adam Skórnicki – jedna z najbardziej barwnych postaci polskiego żużla, były znakomity zawodnik, a obecnie uznany trener i menedżer.
Skórnicki pojawił się w Mórce wraz ze swoimi wychowankami, co nadało zajęciom bardzo profesjonalny charakter. Dla młodych adeptów czarnego sportu była to cenna lekcja panowania nad motocyklem w ekstremalnych warunkach.


