Przyszłość śremskiej orkiestry pod znakiem zapytania. Ważne decyzje na sesji
Styczniowa sesja Rady Miejskiej w Śremie przyniosła emocjonalne wystąpienia dotyczące fundamentów lokalnej kultury. Kluczowym punktem obrad stała się przyszłość orkiestry dętej oraz kwestia upamiętnienia wybitnych postaci związanych z miastem.
Dramatyczny apel o ratowanie 115-letniej tradycji
Najwięcej emocji wzbudziło wystąpienie Antoniego Błoszyka, prezesa Towarzystwa Muzycznego im. Mariana Zielińskiego. Przedstawił on radnym i burmistrzowi swoiste ultimatum: jeśli status prawny i organizacyjny śremskiej orkiestry nie ulegnie zmianie, formacji z tak bogatą historią grozi rozwiązanie.
Obecna formuła stowarzyszenia wyczerpała swoje możliwości. Prezes zaapelował o przejęcie zespołu pod skrzydła samorządu – konkretnie Śremskiego Ośrodka Kultury. Podkreślano, że orkiestra, świętująca w tym roku jubileusz 115-lecia, jest żywym symbolem miasta, który wymaga systemowego wsparcia, by móc dalej funkcjonować i kształcić kolejne pokolenia muzyków.
Upamiętnienie Sławomira Olgierda-Kramma i nowe ramy dla ŚOK
Podczas sesji wybrzmiał również wniosek o pośmiertne uhonorowanie Sławomira Olgierda-Kramma – zmarłego w 2024 roku artysty i społecznika. Propozycja, zgłoszona przez Krzysztofa Lewandowskiego, zakłada nadanie jego imienia jednemu z miejskich skwerów lub ogrodowi róż. Miałoby to być wyrazem wdzięczności za jego wieloletni wkład w życie kulturalne Śremu.
Radni podjęli także ważne decyzje formalne:
- Nowy statut ŚOK: Po 26 latach uchwalono nową „konstytucję” dla Śremskiego Ośrodka Kultury, co ma dostosować placówkę do współczesnych standardów zarządzania kulturą.
- Diety sołtysów: Zdecydowano o podniesieniu wynagrodzeń dla gospodarzy wsi do kwoty 900 zł, choć punkt ten wywołał dyskusję nad prawnymi aspektami tej uchwały.
Czytaj także:


