Pół miliona złotych strat po pożarze w Małachowie
Znamy już oficjalne szczegóły dotyczące groźnego pożaru, do którego doszło w obiekcie produkcyjnym w miejscowości Małachowo. Akcja gaśnicza trwała trzy godziny, a wstępne straty materialne oszacowano na blisko pół miliona złotych.
Ogień pojawił się wczoraj w hali produkcyjnej, a jego głównym źródłem była malarnia. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji wielu jednostek, ponieważ żywioł szybko się rozprzestrzeniał.
Intensywna akcja gaśnicza z udziałem dwóch powiatów
Walka z ogniem była trudna i trwała łącznie trzy godziny. Ze względu na skalę zagrożenia, do Małachowa skierowano potężne siły ratownicze z powiatów śremskiego oraz gostyńskiego. W działaniach uczestniczyło łącznie 13 zastępów straży pożarnej:
- 6 zastępów JRG (Państwowa Straż Pożarna),
- 7 zastępów OSP (Ochotnicze Straże Pożarne).
Strażacy musieli nie tylko tłumić ogień wewnątrz malarni, ale także chronić pozostałą część obiektu przed wysoką temperaturą i dymem.
Ogromne zniszczenia i nieznana przyczyna
Mimo zaangażowania dużych sił, straty materialne są bardzo wysokie. Żywioł całkowicie strawił specjalistyczne wyposażenie malarni oraz uszkodził konstrukcję samego budynku. Strażacy poinformowali, że spaleniu uległo około 16 metrów kwadratowych dachu.
Wstępne szacunki wskazują, że właściciel obiektu stracił majątek o wartości około 500 000 złotych. Obecnie przyczyna wybuchu pożaru nie jest znana. Sprawą zajmą się teraz biegli z zakresu pożarnictwa, którzy podczas szczegółowych oględzin ustalą, co doprowadziło do pojawienia się ognia.
Zobacz także: Tragedia w Pyszącej


