Pogrom Warty, dramat UKS-u i promyk nadziei w Manieczkach
Miniona kolejka ligowa okazała się wyjątkowo dotkliwa dla klubów z naszego powiatu. Na pięć rozegranych pojedynków aż cztery zakończyły się porażkami lokalnych zespołów. Najwyższą cenę za brak dyspozycji zapłaciła IV-ligowa Warta Śrem, która przegrała na wyjeździe z Mieszkiem Gniezno aż 0:9.
Sześć minut, które wstrząsnęły Śremem i niemoc Dolska
Do niezwykle rzadkiego i dramatycznego przebiegu wydarzeń doszło w meczu V ligi, gdzie UKS Śrem podejmował beniaminka, Tulisię Tuliszków. Choć do 84. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis, w samej końcówce gospodarze ulegli całkowitej dekoncentracji.
Miejscowa drużyna straciła trzy bramki w zaledwie cztery minuty (w tym hat-trick Kacpra Kubiaka), ulegając ostatecznie 1:3.
Wymagającego otwarcia sezonu doświadcza również Zawisza Dolsk w Klasie Okręgowej. Drużyna uległa na własnym terenie GKS-owi Jaraczewo 1:5, co stanowi dla niej drugą przegraną w bieżących rozgrywkach.
Punkty straciła także A-klasowa Pogoń Książ Wielkopolski, przegrywając u siebie z Polonią III Środa Wielkopolska 1:2.
KSGB Manieczki broni honoru powiatu
Jedynym zespołem, który zdołał wywalczyć komplet punktów w miniony weekend, okazali się zawodnicy KSGB Manieczki. W zaciętym spotkaniu Klasy Okręgowej pokonali przed własną publicznością KS Luboński 3:2.
To drugie zwycięstwo Manieczek w nowym sezonie, które pozwoliło utrzymać pozytywny bilans na tle pozostałych drużyn z rejonu.


