Wczytywanie teraz

Dramatyczny bilans interwencji w regionie. Styczeń pod znakiem walki

Podczas gdy niskie temperatury zmuszają do szukania ciepła w domowym zaciszu, pracownicy schroniska w Gaju oraz inspektorzy Fundacji WIOZ mierzą się z falą zaniedbań. Podsumowanie działań z pierwszego miesiąca roku rzuca bolesne światło na los zwierząt w naszym regionie – styczeń był okresem intensywnej pracy w skrajnie trudnych warunkach.

Rekordowa liczba kontroli i 29 uratowanych istnień

Mimo opieki nad 150 stałymi podopiecznymi, zespół z Gaju we współpracy z Wielkopolskim Inspektoratem Ochrony Zwierząt (WIOZ) nie zaprzestaje działań w terenie. W samym tylko styczniu przeprowadzono 41 kontroli dobrostanu. Skala zaniedbań zmusiła inspektorów do odebrania właścicielom 28 psów oraz jednego kota.

Wśród uratowanych zwierząt znalazły się m.in. Danusia, Oskar i Bentley. Dla tych czworonogów interwencja służb stała się szansą na nowe życie, wolne od łańcuchów i zniszczonych kojców. Pracownicy schroniska nie kryją jednak obaw – luty zaczął się od kolejnych zgłoszeń, co sugeruje, że fala potrzebujących pomocy zwierząt nie opada.

Mróz potęguje skutki ludzkiej bezmyślności

Zimowa aura drastycznie pogarsza sytuację zwierząt trzymanych na zewnątrz. Interwencje najczęściej dotyczą przypadków skrajnego braku wyobraźni właścicieli: braku ocieplonych bud czy zamarzniętej wody, która uniemożliwia zwierzętom zaspokojenie pragnienia.

Działania schroniska w Gaju to nie tylko doraźna pomoc i interwencje, ale również szeroko zakrojona edukacja. Przedstawiciele placówki apelują do mieszkańców o czujność – często to właśnie sygnał od sąsiadów jest dla cierpiącego zwierzęcia jedyną drogą ratunku.

Zobacz także: ponad milion złotych na pomoc schronisku w Gaju